Author Topic: Polska i PRISM : Śmieszno-smutna tajność  (Read 2300 times)

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

Offline mayya

  • Administrator
  • *****
  • Posts: 7874
Polska i PRISM : Śmieszno-smutna tajność
« on: August 22, 2013, 11:09:17 AM »


Śmieszno-smutna tajność

21.08.2013

Po wybuchu afery PRISM zwróciliśmy się do polskich służb specjalnych o udostępnienie informacji na temat ich współpracy zagranicznej. Niestety zgodnie z oczekiwaniami zbieranie odpowiedzi idzie nam bardzo wolno. Jednak wyżyny absurdu, na jakie wspięła się Służba Kontrwywiadu Wojskowego w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej, zasługują na oddzielną informację. Wszystko zaczęło się od trudności z wysłaniem przez spec-służbę maila…

We wniosku o informację publiczną spytaliśmy o ilość i nazwy zagranicznych służb, z którymi współpracuje SKW. O odpowiedź poprosiliśmy – jak zwykle – drogą elektroniczną. Jednak przesłanie odpowiedzi mailem okazało się bardzo skomplikowane: proces trwał około godziny i zaangażował z każdej strony po 3 osoby: telefonicznie musieliśmy przeliterować adres mailowy, który w groteskowy sposób był powtarzany siedzącej obok osobie. A i tak nie skończyło się bez pomocy specjalisty, który zasugerował, że problem z wysłaniem przez SKW maila wynika z tego, że… Fundacja ma przestarzały sprzęt. Już wtedy mogliśmy zacząć się obawiać – skoro wysłanie maila jest problemem, czym będzie rzetelna odpowiedzieć na nasz wniosek?

Nie było zaskoczeń: odpowiedź SKW na nasz wniosek okazała się równie groteskowa, choć już nie w kategorii „dowcip sytuacyjny”, a „dowcip prawny”. Właściwie dla SKW ustawa o dostępie do informacji publicznej mogłaby nie istnieć, bo przecież ważniejsza od niej jest Konstytucja RP. I to właśnie na ustawę zasadniczą powołuje się SKW stwierdzając, że nasze pytanie o współpracę ze służbami zagranicznymi nie jest związane ze sprawą publiczną, ponieważ… SKW nie dysponuje majątkiem publicznym. A tylko podmiot realizujący zadania publiczne i gospodarujący takim majątkiem jest zobowiązany do udostępnienia informacji. Skąd w takim razie SKW bierze środki na swoją działalność?

W odpowiedzi SKW ukryty jest też swoisty komplement i uznanie dla naszych działań. Zdaniem Służby zapoznanie się przez nas z informacją o jej współpracy zagranicznej – bez możliwości zapoznania się z materiałami źródłowymi – „prowadziłoby niewątpliwie do wadliwych wniosków utrudniających realizację ustawowych zadań Służby”. Najwyraźniej zdaniem SKW Panoptykon jest tak wpływowy, że poprzez „wyciąganie wniosków” (a może nawet publikowanie ich na tej stronie!) mógłby utrudnić np. wykrywanie popełnianych przez żołnierzy przestępstw.

    SKW nie pierwszy raz przyjęła strategię totalnej tajności

     

SKW nie pierwszy raz przyjęła strategię totalnej tajności: kiedy zbieraliśmy od Policji i innych służb informacje na temat wykorzystywania danych telekomunikacyjnych, tylko SKW nie udostępniła nam danych. Wówczas to zignorowaliśmy. Jednak, jak się okazuje, mogłoby to być wykorzystane przeciwko nam. Na koniec odpowiedzi – jako koronny argument – SKW informuje, że „powyższą argumentację prawną (…) Helsińska Fundacja Praw Człowieka przyjęła, nie kierując sprawy na drogę postępowania sądowego”. A więc zdaniem SKW „procesowe” milczenie, czyli brak skargi do sądu, oznacza zgodę. Dotychczas w cichości naszego biura śmialiśmy się (przez łzy) z odpowiedzi SKW. Tym razem poskarżymy się również do sądu.

Niestety nie możemy poinformować, jak nazywa się osoba podpisana pod decyzją – podpis jest nieczytelny…

Wojciech Klicki, Anna Walkowiak

http://panoptykon.org/wiadomosc/smieszno-smutna-tajnosc